Ciekawa historia, dialogi... Najlepsza książka to taka, którą aż lekko się nam czyta.
A postacie? To one sprawiają, że opisywane historie mają jakikolwiek sens. Wczoraj czytając książkę "Piękne Istoty" natknęłam się na świetną postać, która zyskała moją sympatię. Nie jest to moja jedyna ulubiona postać książkowa, dlatego dziś post właśnie o nich.
*Patch Cipriano - czyli najlepszy z najlepszych (przynajmniej dla mnie). Jest to główny bohater całej sagi "Szeptem". Upadły anioł, który na samym początku chce zabić Norę Grey, by stać się człowiekiem. Jego zamiar zmienia się jednak zaraz po tym, gdy zakochuje się w swojej ofierze...
Podoba mi się jego sposób bycia. Te wszystkie sekrety, trzymanie ludzi na dystans (mimo że w realu na bank by mnie to wkurzało jak nic!)... Jego traktowanie Nory, ryzykowanie dla jej ochrony... Tak poza tym, aby się dowiedzieć, za co lubię Patcha Cipriano, trzeba przeczytać choć jedną książkę sagi i trochę go poznać... ;)
*Vee Sky - kolejna bohaterka sagi "Szeptem". Przez trzy pierwsze części - normalna nastolatka (okay, PRAWIE normalna), dopiero na samym końcu okazuje się być Nefilem. Pełna energii, poczucia humoru. Ma dystans do wszystkiego. Jeśli tylko by musiała, wskoczyłaby w ogień za swoją przyjaciółką, Norą. Wyróżnia ją specyficzne poczucie humoru i świetne teksty, które nadają poważnej książce tego zabawnego uroku.
*Macon Ravenwood - bohater książki "Piękne Istoty". Na samym początku nie sądziłam, że moją sympatię zyska taki bohater, ponieważ zazwyczaj są to główne postacie. Tym razem było jednak inaczej. Macon Ravenwood jest wujkiem Leny. Człowiek uznawany za dziwaka, ponieważ NIGDY nie wychodzi z domu. Ludzie mają go za jakiegoś dzikusa, jednak, jak się okazuje, Pan Ravenwood to elegancki mężczyzna z klasą. Niby chłodny człowiek, jednak jego serce zawsze jest otwarte dla siostrzenicy, o której dobro walczy od początku do końca. Idealnie potrafi zwalczać chamstwo swoją inteligencją. I to w nim lubię.
Patch, Vee i Macon. Moje ulubione postacie książkowe, które sprawiają, że historie nabierają kolorów i miło jest do nich wracać po raz drugi, trzeci...
Ala
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz