wtorek, 30 grudnia 2014

Jeszcze tylko trochę i mamy rok 2015...

 Bardzo cieszy mnie to, że ten niezbyt dobry rok już się kończy i w ten nowy wkraczam z nowymi, pewnymi już decyzjami. 
 Rok 2014 był... dziwny. Taki mieszany. Nie był zły, ale za najlepszy także go nie uważam. Wiele rzeczy się pozmieniało, przede wszystkim ja się zmieniłam. 
 
 W tym roku pożegnałam się z ukochaną podstawówką, od września uczęszczam do gimnazjum. Myślę, że jest to jedno z ważniejszych wydarzeń. Postawiłam na swoim i nie słuchając nikogo poszłam do szkoły, do której chciałam. Na samym początku trochę żałowałam... Miałam zamiar pójść do szkoły plastycznej, razem z moimi dwoma najlepszymi przyjaciółkami, jednak szybko (jak to ja) zmieniłam zdanie. Okropnie tęsknię za byciem z nimi w jednej klasie, pisaniem głupich liścików na lekcji, itd., lecz uważam, że podjęłam dobrą decyzję, bo walczyłam o coś, na czym mi zależało.

 Rok 2014 - pobiłam własny rekord, jeśli chodzi o dostawanie szlabanów... ;/  Z tego powodu ani trochę nie cieszę się z tego, że jutro Sylwester, bo tak szczerze mówiąc, o mojej imprezie w tym momencie mogę sobie tylko pomarzyć :') 

 Poznałam wielu nowych, ciekawych ludzi. Ludzi, którzy są zupełnie tacy jak ja lub wręcz przeciwnie - różnią się w stu procentach, ale za to dzięki nim dowiedziałam się i poznałam wiele nowych rzeczy.

 Nie jestem Alą, którą byłam rok temu. Po prostu zmieniłam się bardzo. Nie mam pojęcia, czy na lepsze czy może na gorsze, jednak jest ona jedną z wielu, które powoli wprowadzam do swojego życia. :)

  Zyskałam nowych idoli, a tak właściwie to idolki, które zainspirowały mi swoim sposobem bycia, dążeniem do celu. Jednak o nich napiszę wkrótce... 

 Jest to naprawdę garstka tego, co się działo w moim życiu w 2014 roku. Jednak większość pomyłek i innych wydarzeń to coś, co pozostawiam dla siebie... ;) 

 

 Cóż, wystarczy mi życzyć Wam udanego Sylwestra i szczęśliwego Nowego Roku, aby to właśnie w nim spełniły się Wasze marzenia :)

Ala <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz