Hello ♥
Nie mogę w to uwierzyć, jednak ten tydzień zleciał mi wyjątkowo szybko. Wszystko przez to, że w tym momencie pisae są egzaminy, więc młodsze klasy trzeba czymś zająć :)
W poniedziałek byliśmy w teatrze. Niespecjalnie chciało mi się iść... Po prostu nie lubię takich przedstawień, bo zazwyczaj nie są one dla mnie ciekawe... Jednak ten poniedziałkowy spektakl znacznie różnił się od wszelkich tych, które już widziałam. Aktorom towarzyszyła świetna muzyka współczesna. Gra była luźna, powodowała, że uśmiech sam pojawiał się na twarzy. Głównym problemem było pytanie: mieć czy być?
Naprawdę podobało mi się. Jeśli tak mają wyglądać przedstawienia, z wielką chęcią mogę odwiedzać teatry :)
We wtorek nie wydarzyło się nic specjalnego. Dzień był normalny. Wczoraj byliśmy w muzeum, gdzie oglądaliśmy prezentację na temat starożytnej Grecji oraz Rzymu, ale... ale chyba nie będę tego opisywać ;)
Dzisiejszego dnia byliśmy w kinie na filmie "Igrzyska Śmierci: Kosogłos". Na samym początku mieliśmy iść na "Dzień dobry, kocham Cię", jednak coś się zmieniło... Lekko zdenerwowała mnie ta sytuacja, ponieważ planowałam najpierw obejrzeć dwie pierwsze części i pójść do kina z koleżankami. Niestety, nie zdążyłabym za żadne skarby obejrzeć w ciągu tygodnia, do tego trzech dni, tego filmu, więc poszłam na seans zdając się na wiedzę z przeczytanej pierwszej części, obejrzanego kawałka oraz informacje z internetu :) Do tego, nie oszukujmy się, o filmie mówią wszyscy i wszędzie, mogłabym opowiedzieć jego treść bez oglądania... :)
Film był niesamowity. Pełen emocji, lekko utrzymujący w napięciu. W pewnych momentach w oczach miałam łzy, które naprawdę ciężko było mi powstrzymać. Podczas "niby-rozmowy" Katniss z Peetą zrobiło mi się już na serio smutno... Końcówka, w której nastąpiło spotkanie Kat oraz jej ukochanego, okropnie mnie zszokowała
Podsumowując - "Igrzyska Śmierci: Kosogłos" to jeden z najlepszych filmów, jakie widziałam i na pewno wybiorę się na drugą część.
Na dziś to tyle.
No i jeszcze piosenka, która ostatnio cały czas chodzi mi po głowie.
Ala ♥
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz